
Imię Nazwisko: Robert Franczyk
1. Jak zaczęła się twoja przygoda z systemem MLM?Moja przygoda z systemem MLM rozpoczęła się w pierwszych miesiącach roku 2008, kiedy zostałem zaproszony na prezentację firmy FM Group prowadzoną przez Jarka Łuczaka. Był to mój pierwszy kontakt z tego typu działalnością, więc musiało minąć kilkanaście dni zanim podjąłem decyzję o przystąpieniu do klubu. 2. Twoje sukcesyWspółpraca z firmą zaowocowała jak na razie zbudowaniem struktury liczącej ponad 1000 dystrybutorów, co pozwoliło osiągnąć poziom efektywności 21% i miesięcznych obrotów grupy w granicach 60 tys. punktów. 3. Twoje cele na przyszłośćKolejne cele są oczywiste – aktywne poszukiwanie nowych dystrybutorów i liderów, wymarzony Klub Orchidei i odebranie samochodu firmowego. 4. Twoje porażkiNie obyło się również bez porażek, które są nieodzownym elementem tego biznesu, ale również każdego innego. Po stronie niepowodzeń na pewno znajdzie się niepełne wykorzystanie potencjału niektórych osób, z którymi współpracowałem, jednak z racji tego, że to moja pierwsza przygoda z systemem MLM, nie biorę tego do siebie, tylko staram się wyciągać z tych porażek wnioski, doskonalić się i cały czas iść do przodu pokonując wszelkie przeciwności. 5. Co najbardziej doceniasz w MLM?System MLM to doskonały sposób na prowadzenie własnego biznesu, bez angażowania wielkiego kapitału. To możliwość sprawdzenia się w roli lidera i menedżera, to sposobność pokazania znajomym i przyjaciołom, że istnieją inne, alternatywne i lepsze możliwości zarabiania. To wreszcie możliwość pomagania innym ludziom w osiąganiu ich własnych sukcesów. I to chyba w MLM cenię najbardziej. 6. Kilka słów od siebieCo mógłbym przekazać osobom, które zastanawiają się nad podjęciem współpracy z firmą FM? Moja rada jest taka – spróbujcie swoich sił w tego rodzaju przedsięwzięciu, tylko na własnej skórze możecie się przekonać czy sprawdzicie się w tej roli, a co ważnie – nic nie tracicie, a możecie tylko zyskać. Dzięki pracy w systemie MLM możemy podnieść standard naszego życia i dokonać całkowitej jego odmiany, ponieważ marketing sieciowy daje nam narzędzia do realizacji naszych marzeń. Jest jeszcze coś czego nie można kupić za pieniądze – to wdzięczność dystrybutorów z mojej struktury, za to, że pokazałem im ten biznes i pomogłem w realizacji ich celów i osiągnięciu sukcesów. Dla mnie jest to bezcenne. Życzę wszystkim powodzenia - Robert Franczyk
|