Imię Nazwisko: Michał Kawka
Rocznik: 1976 Miejsce zamieszkania: Lublin
Wykształcenie: wyższe
Menedżer MLM od 2009 roku
Pierwszy poziom menedżerski: 21%
Drugi poziom menedżerski : 15%
Trzeci poziom menedżerski : 9%
Czwarty poziom menedżerski : -
Odebrany mercedes: Mercedes klasy A
Nominowany do mercedesa: -
Telefon: 697 507 977
E-mail:
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
1. Jak zaczęła się twoja przygoda z systemem MLM?
Dawno temu w dalekiej Ameryce... a właściwie to było już w Polsce, końcówka lat 90. Pojawiła się
super amerykańska firma z super produktami i kasą do zarobienia. Na spotkanie z ową firmą
zaprosili mnie znajomi, których znajomy znał gościa który ma kumpla, który zna brata
szwagra, faceta który zarabia tam tysiące $. Oni właśnie też zamierzają tak zarabiać no i jak
chcę to mogę z nimi. Ba! Pewnie, że chcę!
Więc firma ma super produkty, których używa każdy... mhmm... (tylko dlaczego żeby kupić
płyn do naczyń to prawie żyrantów trzeba szukać). No ale dobrze, produkty produktami
skoro chcę zarabiać to trzeba się najpierw wyszkolić. Wiedza wiadomo kosztuje, a do tego ich specjalna wiedza, na specjalnych kasetach... ale oczywiście to się zwróci, skoro jednak nie wierzę to mi pożyczą na próbę jedną (z kilkunastu dziś już nie pamiętam ilości). Z ciekawością jakaż to
tajemnicza i potężna wiedza w niej siedzi pobiegłem do domu z kasetą w garści, jedną ręką
ściągałem buta a druga już pakowałem kasetę do swojego Grundiga. Jakość mówiąc delikatnie
do najlepszych nie należała zarówno nagrania jak i chyba treści – nie wiem dokładnie bo po
kilku minutach usnąłem.
Po kilku dniach gdy poszedłem podziękować za kasetę okazało się, że spotkało mnie
niesamowite szczęście, bo za kilka dni w Lublinie będzie spotkanie z ludźmi, którzy zarabiają
tam niesamowite pieniądze. Oczywiście znajomi mają dla mnie zaproszenie, bo to spotkanie
nie dla wszystkich.
Cóż, skoro chcę zarabiać w przyszłości tysiące dolarów to muszę pójść zobaczyć tych ludzi,
którzy już tak zarabiają. Spotkanie owo było na auli jednej z lubelskich uczelni. Na scenie kilka
osób mówiących o czymś czego zupełnie nie rozumiem (sądząc po minach ludzi dookoła mnie
nie byłem sam) a cała sala co zdanie bije brawa. Gość machnie lewą ręką – brawa, machnie
prawą – brawa itd.
Klaskanie i parę innych cyrków jakoś znosiłem, ale gdy nagle wszyscy mieli wstać, wziąć się za
ręce i unosząc je zacząć razem coś śpiewać wymiksowałem się z tej dyskoteki najszybciej jak
umiałem.
Później przyszła „normalna praca, czyli praca na etacie. Narzekać nie mogę jako młoda osoba
jeszcze studiująca zacząłem dobrze zarabiać, awansować. Po szczeblach kariery wspiąłem się
na stanowisko dyrektora handlowego. Później przyszedł czas na własny biznes.
Aż pewnego dnia zadzwonił do mnie Jarek Łuczak z którym znaliśmy się z pracy w podobnych
firmach innej branży. Po 4 latach od mojego odejścia z branży odezwał się z propozycją, że
chce robić biznes w Lublinie. Stwierdziłem, że jestem otwarty jak najbardziej otwarty.
Umówiliśmy się na obiad, po kilku pierwszych zdaniach złapałem się za głowę - „Ja mam
biegać po ludziach z plecakiem perfum? Coś ciężkiego Ci chłopie na głowę spadło?” Jednak po
kilku kolejnych minutach rozmowy okazało się, że to nie o samą sprzedaż tylko chodzi ale o
budowanie struktury i tu jak nic przed oczami wyrosła mi pewna aula na uczelni.... i te
drzewka i to klaskanie i te ręce w górze. Jarek jednak nie odpuścił i ciągnął temat dalej. W
pewnym momencie zacząłem dostrzegać plusy – produkty fajne, których używa każdy, albo
każdy by chciał używać. Ceny – przystępne dla każdego. Można nieźle zarobić na samej marży
a jeszcze lepiej na strukturze. Koszty wstąpienia do klubu praktycznie żadne. NIE! Tu musi być
gdzieś haczyk, muszę to przemyśleć sprawdzić firmę itd. Każdą inną osobę na miejscu Jarka
coś by trafiło, on spokojnie zapytał ile czasu potrzebuję. Po tygodniu podpisałem umowę.
2. Twoje sukcesy
Najważniejszym niewątpliwie jest moja rodzina.
Kilka zwycięstw w mistrzostwach okręgu w rajdach amatorskich jako pilot.
W FM niewątpliwie osiągnięcie poziomu 21% - chociaż to tylko mały kroczek do głównego celu.
3. Twoje cele na przyszłość
Oczywiście Diament.
Usiąść za kierownicą prawdziwego auta WRC.
4. Twoje porażki
8 miesięcy leżenia startera na półce od podpisania umowy zanim zacząłem coś naprawdę
działać w FM.
5. Co najbardziej doceniasz w MLM?
Po pierwsze: niezależność, po drugie: niezależność, po trzecie: niezależność
no i jeszcze może takich kilka drobiazgów jak nieograniczone możliwości zarobkowe ;-)
6. Kilka słów od siebie
Miej cele i miej marzenia i dąż do tego by je zrealizować.
Jaką drogę wybierzesz zależy tylko od Ciebie, ale nie trać czasu na rozmyślanie – działaj!
Wybierając MLM nawet te najbardziej odległe stają się realne szybciej niż myślisz.